Skromność jako jedna z kluczowych cnót dietetyka w dobie mediów społecznościowych

Istnieją cnoty spektakularne i istnieją cnoty ciche. Odwaga nadaje się na pomniki; heroizm dobrze wygląda w biografiach; geniusz natomiast wyjątkowo dobrze sprzedaje się w internecie. Media społecznościowe nie kochają ludzi ostrożnych poznawczo – kochają proroków. A jeśli prorok potrafi jeszcze mówić z odpowiednią pewnością siebie o glutenie, insulinie, kortyzolu, mitochondriach lub „ukrytym stanie zapalnym”, tym lepiej. Człowiek współczesny pragnie bowiem nie tyle wiedzy, ile ulgi od niepewności.

Dietetyk funkcjonuje dziś w osobliwym rozdwojeniu. Z jednej strony powinien być człowiekiem nauki, a więc kimś, kto żyje pośród prawdopodobieństw, ograniczeń metodologicznych, przedziałów ufności i wiecznie tymczasowych odpowiedzi. Z drugiej strony internet wymaga od niego cech kaznodziei: pewności, prostoty i emocjonalnej wyrazistości. Powstaje więc pokusa, by porzucić epistemologiczną pokorę na rzecz cyfrowej skuteczności. I tu właśnie skromność okazuje się nie dekoracją charakteru, lecz mechanizmem obronnym przeciwko intelektualnemu zepsuciu.

„Wiem, że nic nie wiem”

Sokrates, patron wszystkich ludzi naprawdę myślących, nie twierdził przecież, że nie wie niczego – byłoby to absurdem. Gość wiedział bardzo wiele i był tego świadomy. Wiedział jednak, że ludzka wiedza posiada granice, a świadomość tych granic stanowi warunek uczciwego myślenia. „Wiem, że nic nie wiem” nie było deklaracją ignorancji ani też przejawem fałszywej skromności (bo skromność może być też fałszywa), lecz sprzeciwem wobec pychy poznawczej. I być może nigdy od czasów ateńskiej agory pycha poznawcza nie miała tak dogodnych warunków rozwoju jak dziś.

Internet stworzył bowiem środowisko, w którym człowiek może uzyskać ogromne społeczne wynagrodzenie za sprawianie wrażenia nieomylnego. Im bardziej stanowcza teza, tym większy zasięg. Im bardziej kategoryczna opinia, tym większe prawdopodobieństwo wiralowości. Dietetyk ostrożny mówi:

„u części osób może wystąpić pewna korzyść”.

Dietetyk internetowy mówi:

„tego nikt ci wcześniej nie powiedział”.

Nietrudno domyślić się, który z nich szybciej zbuduje publiczność. Nietzsche pisał, że człowiek nie szuka prawdy, lecz interpretacji, które pozwolą mu żyć. W świecie żywienia widać to wyjątkowo wyraźnie. Większość ludzi nie pragnie skomplikowanego obrazu fizjologii. Pragnie prostego i w istocie moralnego podziału na dobre i złe jedzenie. Skromność dietetyka polega więc dziś między innymi na odwadze pozostawania w niejednoznaczności tam, gdzie internet domaga się plemiennej wojny.

A jest to trudniejsze, niż mogłoby się wydawać. Bo człowiek nie jest istotą czysto racjonalną.

„Serce ma swoje racje, których rozum nie zna”

Pascal wiedział o tym doskonale, gdy pisał, że „serce ma swoje racje, których rozum nie zna”. Dietetyk również posiada swoje „serce”: potrzebę uznania, wpływu, podziwu, sukcesu, statusu. Media społecznościowe działają zaś jak laboratorium wzmacniania tych popędów. Każde polubienie staje się mikrodawką społecznego potwierdzenia. W takich warunkach łatwo zacząć mówić nie to, co prawdziwe, lecz to, co dostarcza gratyfikacji. I właśnie dlatego skromność nie jest w tym zawodzie jedynie sympatyczną cechą charakteru, ale formą samokontroli epistemicznej. Jest jednak cnotą niewdzięczną w jej sobie przysposabianiu.

W istocie skromność należy do tej szczególnej grupy cnót, które psują się w chwili nadmiernego uświadomienia sobie ich posiadania. Trochę jak spontaniczność, która znika, gdy zaczynamy ją odgrywać. Dlatego deklaracja: „jestem skromny” brzmi podejrzanie, ale nie dlatego, że człowiek, który ją wygłasza koniecznie kłamie, ale dlatego, że sama potrzeba wypowiedzenia tego zdania sugeruje już pewien ruch ego. Skromność nie domaga się ekspozycji. Ona raczej objawia się przy okazji.

Prawdziwa skromność

Istnieje jednak i drugi biegun – ostentacyjne umniejszanie sobie bywa po prostu narcystycznym odwróceniem pychy. Człowiek mówi: „oj tam, nic nie umiem, jestem ciągle kiepskim dietetykiem…”, ale robi to w taki sposób, by otoczenie zaprzeczyło i dostarczyło mu potwierdzenia wartości. Wówczas taka postawa nadal pozostaje grą wokół własnego JA. I tutaj dochodzimy do bardzo ciekawego rozróżnienia – prawdziwa skromność nie polega na negowaniu własnej wartości, ale na właściwym ustawieniu własnej osoby wobec rzeczywistości.

Człowiek może wiedzieć, że jest bardzo dobry w swojej dziedzinie i jednocześnie pozostać skromny, jeśli:

  • nie potrzebuje nieustannego potwierdzania swojej wyjątkowości,
  • nie buduje poczucia wartości na dominacji nad innymi,
  • potrafi oddzielić kompetencję od metafizycznego „jestem kimś więcej”,
  • zachowuje kontakt z ogromem tego, czego nie wie.

Trochę przypomina to klasyczne sokratejskie napięcie – im większa wiedza, tym większa świadomość granic wiedzy. I chyba dlatego ludzie naprawdę wybitni tak często sprawiają wrażenie spokojnych poznawczo. Nie muszą stale demonstrować pozycji, bo ich relacja z własną kompetencją jest mniej lękowa.

Można zaryzykować tezę, że skromność może istnieć niezależnie od znajomości samego pojęcia. Można być człowiekiem głęboko skromnym bez filozoficznego języka opisującego tę cnotę, jeśli posiada się odpowiednio ukształtowaną samoświadomość i regulację impulsów związanych z próżnością, statusem czy potrzebą uznania. To zresztą ciekawie łączy się z psychologią współczesnych mediów społecznościowych. Dzisiejsza kultura premiuje nie tyle kompetencję, ile zdolność sygnalizowania kompetencji. W takim środowisku prawdziwa skromność staje się niemal kontrkulturowa, bo choć jawny jej brak bywa niekiedy zauważany, to jej istnienie często umyka uwadze, co skądinąd wpisane jest w jej naturę.

Po co właściwie dietetykowi skromność?

A jeśli po przeczytaniu tego tekstu odczuwasz brak wyraźnej pointy, brak odpowiedzi na pytanie: „po co właściwie dietetykowi skromność?”, to być może właśnie dlatego, że nadal nie szukasz skromności. Człowiek naprawdę szukający skromności zwykle nie pyta już, po co jest mu potrzebna.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *